poniedziałek, 4 listopada 2013

Noworodek!

Kiedy dziecko przyjeżdża ze szpitala nie ma ze sobą spisanej instrukcji obsługi, więc dla początkujących rodziców może być wiele niewiadomych. Jednym z nich jest usypianie, najlepiej jak najmniej stresujące dla dziecka bądź rodziców.Radzimy nie zapominać tu o anielskiej cierpliwości (co może być baaardzo trudne, kiedy dziecko tak głośno płacze), spokoju lub wytrwałości, a także konsekwencji, a na pozytywne skutki nie będzie warto czekać długo. Niech nasze maleństwa zawsze czują się bezpieczne czy kochane.


Co robić, wtedy gdy nic nie działa?

Niestety często to wszystko nie wystarcza, dlatego że, tak jak w moim przypadku, bądź brakuje mi siły, albo mam chrypkę, albo sąsiad właśnie zaczyna grać na akordeonie (ughhhh). Co wtedy??? Dziecko najlepiej się czuje w naszych ramionach, może być bezpieczne, z tego powodu nie zostawiajmy mocno płaczącego dziecka samego w łóżeczku, przytulmy, ale też nie kładźmy się z nim zbyt często, dzieci szybko nabierają przyzwyczajeń bądź później może być strasznie trudno to zmienić; wyjmijmy płaczące! (bo jakim sposobem nie płacze, to nie ma dodatkowo powodu, dajmy mu czas, żeby samo zasnęło) dziecko z łóżeczka, weźmy na ręce w pozycji pionowej, przytulmy policzkiem główkę bądź nie kołysząc!!!Gdyż jako że to się robi automatycznie) trzymajmy dzieciątko, lekko poklepując plecki, rytmicznie (pomaga to dzieciom, bo przypomina bicie serca mamy wtedy gdy jeszcze było u niej w brzuszku). Starajmy się Suknie ślubne przy takim nic nie mówić albo nie nawiązywać kontaktu wzrokowego!!! Nie należy też potrząsać dzieckiem, aż tak lekko, ponieważ wtedy może się rozbudzać. Niektórzy rodzice robią to odruchowo z intencją wyciszenia go. Maleństwo w końcu się uspokoi, nie musi zasnąć na naszym ramieniu, po prostu odłóżmy je do łóżeczka i poczekajmy obok aż zaśnie. Musi wiedzieć, że jesteś w pobliżu. Takie działanie powinno się powtórzyć ilekroć (nawet i sto razy) dziecko zanosi się płaczem – do skutku!!! Nie tracąc przy takim wspomnianej początkowo cierpliwości albo spokoju (chcąc nie chcąc dziecko wyczuje każde nawet najmniejsze zdenerwowanie!!). Musimy dzieciątku pomóc w uspokojeniu się, dlatego tak ważne jest nasze podejście; nie zniechęcajmy się po kilku „porażkach”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz