niedziela, 26 stycznia 2014

Travel: nowe metody

Co do bezpieczeństwa łódek czy promów, muszę przyznać, że nie zdarzyło nam się trafić w Tajlandii na jakąś zmarnowaną łajbę, która przechylałaby się na którąś stronę internetową bądź nie miała na wyposażeniu kamizelek ratunkowych.O ile macie jakieś wątpliwości, dlatego że waszym zdaniem prom zabrał dwa razy więcej pasażerów niż powinien, nie wsiadajcie dla własnego spokoju.


W samym Bangkoku radzimy wybrać łódkę zamiast taksówki, aby dotrzeć szybko do najważniejszych atrakcji turystycznych. Rejs wodną taksówką to także gwarancja świetnych widoków z rzeki.


A tak na poważnie, pamiętajcie, że w jakichś 90% krajów Azji Płd.-Wsch. Obowiązuje ruch lewostronny. O kasku chyba nie muszę wspominać, ponieważ kiedy bierzemy pod uwagę, że nie posiadają tam zastosowania nasze przepisy ruchu drogowego, a jazda pod prąd autostradą to umiejętność wyssana wraz z mlekiem matki, to nie radziłabym ruszać bez zasiłki dla bezrobotnych tego znacznego elementu motocyklowej garderoby.


To flagowy pojazd Tajlandii. Wyposażenie: kierowca legitymujący się mniej i bardziej podejrzaną licencją na jazdę, kolorowa cepelia wisząca nad przednią szybą ograniczająca mniej lub bardziej pole widzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz