wtorek, 4 marca 2014

Od kołyski do nastolatka!

Chłopcy na przerwach biją się tak, że musi z nimi rozmawiać psycholog. Kopią się gdzie popadnie, tłuką takim, co akurat mają pod ręką, w jaki sposób gdyby nie zdawali sobie sprawy, że mogą wesele sobie zrobić krzywdę. To nie będą zabawy, to będą prawdziwe bitwy.


Ja wiem, że chłopcy zawsze się między sobą bili, a chociaż przeraża mnie to, co obserwuję.Dlaczego 7-letni chłopak kopie kolegę albo nic sobie nie robi z tego, że patrzy na to mama jego ofiary?I to na pewno wydaje się normalne albo nie ma się czym martwić?


Dziewczynki nie są wiele korzystniejsze.Ta sytuacja. Koleżanka mojej córki z jakiegoś powodu złości się – ktoś ją chyba oskarżył o zabranie ołówka lub coś podobnego. Nie wiem bądź oskarżenie było uzasadnione czy nie. Problem w takim, że mała wpadła w taki szał, że nie dała sobie nic powiedzieć, a taka, która próbowała z nią porozmawiać i wysłuchać, dostała ciężką 1,5 litrową butelką w brzuch. Skończyło się na łzach, stawianiu do kąta,ale sprawa nie została wyjaśniona, ponieważ nie można było z tym dzieckiem nawiązać kontaktu.


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz