czwartek, 22 stycznia 2015

Od kołyski do nastolatka - wielkie możliwości

Poszłyśmy do lekarza. Mięczak zakaźny lub skierowanie do dermatologa. Wyznaczono nam wizytę za tydzień. Przez taki czas nie próżnowałam. W końcu otrzymujemy Internet. Jacyś rodzice na pewno to przechodzili. Przeczytałam coaching mnóstwo wiadomości na ten temat lub padł na mnie blady strach. Co to za diabelstwo? Ludzie pisali, że bardzo szybko się roznosi po całym ciele, posiadają to aż dorośli bądź walka z tym trwać może aż rok bądź dłużej. Wyjściem miało być smarowanie swędzącym płynem Solphadermol lub łyżeczkowanie u dermatologa. Czyli wyciskanie. A moje dziecko do odważnych nie opłaca się. Poza takim, wtedy gdy pojawiły się krosty, córka przestała chodzić na basen, a pływać bardzo lubi.Czy na ten moment miałaby zrezygnować z pływania na rok?Powinno się szukać jakiegoś sposobu, żeby trwało to krócej.


Nie wiem, co zwalczyło mięczaka na nogach mojej córki, ale po miesiącu miała tylko czerwone ślady po krostach, po dwóch pływała w basenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz