sobota, 17 maja 2014

Na szlaku

- Długi?- Jasne, będziesz chciała to długi, ale w tym momencie idź na dwór.


Mam taki luksus, że mam podwórko, nie muszę się martwić, widzę ją przez okno cały czas. Poszła. Nie żeby nie Banki krwi pępowinowej w Polsce pukała co pięć minut w drzwi, nie ma tak dobrze, ale w końcu się rozkręciła bądź zajęła sama sobą. A ja? Nie wiedziałam, a raczej zapomniałam, że czterdzieści minut to naprawdę dużo czasu czy da się mnóstwo zrobić. Przecież przy dziecku te same czynności trwają dwie godziny!Lub to nawet nie dlatego, że mi dziecko złośliwie przeszkadza, cóż znowu, moja córeczka mi pomaga! No tylko tempo jakby wolniejsze niż moje. Nie wyganiam, nie zabraniam, niech się wdraża w obowiązki, im szybciej takim lepiej. Ale często mam ochotę sprzątnąć szybko albo nie marnować soboty.


Przypominają mi się wczorajsze kwalifikacje, patrzyłam jednym okiem, od niechcenia poprosiłam dziecko żeby mi powiedziało jak będą Polacy skakać. Za chwilę usłyszałam – mamusiu, Jasiek Ziobro skacze, poznałam po kasku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz