czwartek, 11 grudnia 2014

Urlop macierzyński przez pepowinowa.pl

Patrzę w kalendarz czy tak, dziś piątek 8 listopada 2013 Byliśmy z dzieciakami na spacerku w lesie, cudnie było Mały spał w najlepsze, a Olivia biegała, skakała bądź śpiewała, nawet w pewnym miejscu cuchnie(O a wręcz strasznie śmierdzi), a moja córka na to ” mamusiu coś tu troszkę nie ładnie pachnie… myślałam,że skonam ze śmiechu- ja bym tam palnęła pewnie,że śmierdzi, a moja 3 letnia pociecha stwierdza, że coś trochę brzydko pachnie…SZOK!!! Dziś jak tylko wróci do domku mój mężuś to ja się zmywam mało tego nieszczęsnego MOPSu- mam nadzieję, że dziś wszystko w końcu załatwię, bo jakim sposobem nie, gdyż jako że jak nie… to chyba nie ręczę za siebie czy wygarnę tym babsztylom co myślę tak na maksa. A mamuśka zła, to mamuśka niebezpieczna Wiecie hormony… ( Boże jaki to cudowny pretekst na wszystko ) klik Zresztą oprócz moich hormonów szalejących w organizmie to jeszcze pigułki dostałam od swojej pani ginekolog,żeby przypadkiem nie okazało się,że przyszłam za późno… (jak rodziłam, to taką Panią miałam przyjemność spotkać- karmiła piersią, a w jaki sposób w końcu skończyła to poszła po antykoncepcję, a tu niespodzianka… dziś wydaje się mamą 4 dzieciaków- fajowych zresztą ). Jadę… wróciłam czy załatwiłam, tak moi drodzy ZAŁATWIŁAM!!! Sama jestem w szoku, ale się udało- detale omówię np. Za tydzień, ponieważ maluszek coś mnie woła krzykiem…


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz