I jakim sposobem tu coś załatwić bez nerwów? Od wczoraj próbuję złożyć wniosek o BECIKOWE… Przygotowałam się, a jak… zaświadczenie od ginekologa-jest, więc wczoraj wydrukowałam wszystkie formalności, wypisałam, podpisaliśmy wszystko z mężem- nakarmiłam Małego albo pojechałam.Lub w tej chwili w MOPSie dostałam pierwszego kosza- niby ok, ale nie mam aktu urodzenia starszej córki, a ponoć dowód osobisty dziecka być nie może, a po drugie składka zdrowotna, którą zwykle warto wpisać do oświadczenia nie może być spisana z PITu, gdyż jako że ponoć może być zła ( „a niech Pani pamięta,że oświadcza Pani pod odpowiedzialnością karną „). Odprawili mnie z kwitkiem… Dziś od rana starałam się zdobyć te prawidłowe składki zdrowotne- w końcu udało się ( faktycznie będą trochę wyższe aniżeli w PIT- kto wie po co???) Potem wzięłam się za szukanie aktu urodzenia córki- dlatego że przecież na pewno mam… NIE MAM, przecież ostatni oddałam przy wyrabianiu jej dowodu osobistego… no to dzwonię do miłej Pani w MOPSie (wcale nie była) i pytam lub napewno ten dowód nie wystarczy („absolutnie”- gdyż jako że przepisy). OK!!! PRZEPISY!!! Zapytałam, bądź zawsze tak wszystko utrudniają…bo ja mam dość bądź chcę pożyczyć formalności, dlatego że na razie lub tak reszty nie dostarczę, dlatego że nie mam tego nieszczęsnego aktu urodzenia (musiałabym jechać do „wielkiego miasta”, a jestem z dziury zabitej dechami- z dwójką maluchów??? Pytam??? ODPADA!!!). Wtedy dopiero się WŚCIEKŁAM- dlatego że ponoć dokumenty mogę dostać sobie za ponad 2 tygodnie, dlatego że Pani pozwoliła sobie gdzieś tam zarejestrować- też jakieś chore przepisy!!! Powiedziałam,że ma je przygotować, bo ja złożę jakąś reklamację ( wszystko w nerwach paplałam…;-O) podziękowałam (TAK podziękowałam) albo się rozłączyłam. Pani chyba się zestresowała, dlatego że po 15 minutach oddzwoniła Biznes do mnie i poinformowała, że ZAPOZNAŁA SIĘ ze wszystkimi szczegółami z ustawą i przepisami albo taki dowód może być. Rozumiecie… MOŻE BYĆ!!! Tyle nerwów… za tydzień czy miesiąc tam jadę- mam nadzieję, że załatwię. Trzymajcie kciuki.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz