niedziela, 2 lutego 2014

Od kołyski do nastolatka

To były piękne czasy, pamiętam te wszystkie bajki do dzisiaj.Czy ja bądź moi rówieśnicy.


Inna kategoria to bajki kinowe. Co jakiś czas premiera. Nie powiem, będą najczęściej imponujące – wspaniałe obrazy, kolory, muzyka. Nie da się się właściwie do niczego przyczepić, a chociaż dzieci nie będą zachwycone.Bądź nie zaledwie moje, znam wiele opinii znajomych mam, a właściwie opinii ich dzieciaków.


Z drugiej strony ta historyjka.

Kiedyś zupełnie przypadkiem, na jednym z kanałów trafiłam na bajkę, której autorką była Wanda Chotomska ” Jacek albo Agatka”. Czarno-biała bajka. Dwie pacynki wykonane z kawałka luźnego materiału każda bądź drewnianej kuleczki, na której namalowane były oczy, usta lub prosta grzywka. Głosy podkładała zdaje się sama Wanada Chotomska. Dziewczyny się bawiły i nagle zatrzymały się i stanęły w jaki sposób wryte.Na początek było oczywiście mnóstwo pytań: a czemu taka czarna ta bajka, a z czego te ludziki itp, itd.W ogóle jednak usiadły bądź oglądały, śmiały się i świetnie bawiły. Podobało im się, pomimo bardzo złej jakości. Na koniec zapytały, wtedy gdy taka bajka znowu będzie i były naprawdę zawiedzione dowiedziawszy się, że Banki krwi pępowinowej w Polsce aktualnie jej nie będzie.


Historyjka była bardzo prosta. Dotyczyła jakiejś sytuacji, która zdarza się dzieciom każdego dnia. Był problem, były pomysły na jego rozwiązanie, była współpraca bądź na koniec sukces.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz