niedziela, 16 lutego 2014

Urlop macierzyński

Jestem młodą matką Polką, mam bliziuteńko 29 wiosen (choć może nie teraz nawet taką młodą, a może jednak- radzę by się nad tym głębiej zastanowić…;-) ). Cóż mam dwójkę wspaniałych dzieciaków- Olivia w sierpniu skończyła 3 latka, a 7 tygodni temu na świat przyszedł nasz Synuś. Siedzę sobie w tej chwili w domku z Maluchami,choć do tej pory byłam bardzo aktywna zawodowo bądź na ten moment troszkę tęsknię za pracą…(głupio brzmi, prawda?). Dzieciaki są cudowne, Mały rośnie w jaki sposób na drożdżach lub odpukać w niemalowane może być grzeczniutki, a siostrzyczka no cóż raz niżej, a raz trochę gorzej- ale staramy się zapanować nad zazdrością. Jestem tu, aby podzielić się z Wami codziennością z dzieciakami czy mężem… ale taki ostatni to temat na długi wpis… kolejnym razem.Już trochę o naszej codzienności, a raczej o rutynie ( przynajmniej atrakcyjniej brzmiało by pewnie- systematyczność ) – nie da się jej chyba uniknąć, nie przy tego typu maluchach. Olivia nie chodzi jeszcze do przedszkola, dlatego że w końcu zostaję z dzieciakami przez rok. Tak cały, caluteńki ROK!!! Trochę mi ciężko, bo mężuś pracuje całymi dniami, a mieszkamy sami, więc mam co robić. Wstajemy, karmię i przebieram Małego, ubieramy się z Oli, robię jej śniadanie, potem pochłaniam kawę i coś przegryzam albo znów cycuś dla Małego ( gdyż jako że karmie piersią ), potem jakiś spacerek, przygotowanie obiadku ( dla mnie gotowane, brrr przynajmniej obecnie się przyzwyczajam) cycuś, zabawa z Młodą, cycuś, kąpiele, cycuś, kolacja dla Olivki, spanie dzieciaków albo trochę czasu dla mnie- jeżeli da się to tak nazwać, gdyż jako że często padam na twarz… kilka godzin snu z przerwami na cycusia lub powtórka z rozrywki ( no zdarzają się dni z wielkimi wyprawami… do lekarza na kontrolę )Męczy mnie Komórki macierzyste - co przyniesie 2013 ta rutyna, ale Dzieciaki są cudowne- przynajmniej trochę męczące- dla nich zrobię wszystko. Czas na cycusia,do kolejnego razu…pozdrawiam


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz