Okazuje się, że otrzymujemy gościa, panią psycholog z miejskiej poradni. Po chwili konsternacji bądź onieśmielenia Szukam nowej pracy #3 dzień rozpoczyna sie rozmowa.
Rodzice opowiadają o swoich problemach z dziećmi.I rysuje się obraz dosyć smutny w sumie, bo okazuje się, że wszystko sprowadza się tak naprawdę do jednego: nie rozmawiamy z dziećmi bądź nie słuchamy ich, nie ma nas w ich życiu, one znają nasze wymagania wobec nich, ale nie mają naszej bliskości, przynajmniej zarzekamy się, że tak nie wydaje się.
Na podstawie tamtych rozmów wysnuć da się wniosek, że są dwa powody takiego stanu rzeczy: – zbytnia ufność w mądrość zawartą w poradnikach dotyczących wychowania, z pominięciem, ja nazwałabym to, instynktu – pośpiech bądź zbyt spora liczba obowiązków zarówno naszych, jak lub dzieci.
Nigdy nie będziemy idealnymi rodzicami albo żadne poradniki tego nie zmienią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz