czwartek, 5 grudnia 2013

Urlop macierzyński

I w jaki sposób kliknij tu coś załatwić bez nerwów? Od wczoraj próbuję złożyć wniosek o BECIKOWE… Przygotowałam się, a jak… zaświadczenie od ginekologa-jest, więc wczoraj wydrukowałam wszelkie dokumenty, wypisałam, podpisaliśmy wszystko z mężem- nakarmiłam Małego bądź pojechałam.Albo w tym momencie w MOPSie dostałam pierwszego kosza- niby ok, ale nie mam aktu urodzenia starszej córki, a ponoć dowód osobisty dziecka być nie może, a po drugie składka zdrowotna, którą trzeba wpisać do oświadczenia nie jest spisana z PITu, dlatego że ponoć bywa zła ( „a niech Pani pamięta,że oświadcza Pani pod odpowiedzialnością karną „). Odprawili mnie z kwitkiem… Dziś od rana starałam się zdobyć te prawidłowe składki zdrowotne- w końcu udało się ( rzeczywiście będą trochę wyższe aniżeli w PIT- kto wie z jakiej przyczyny???) Potem wzięłam się za szukanie aktu urodzenia córki- bo przecież na pewno mam… NIE MAM, przecież ostatni oddałam przy wyrabianiu jej dowodu osobistego… no to dzwonię do miłej Pani w MOPSie (wcale nie była) czy pytam lub napewno taki dowód nie wystarczy („absolutnie”- gdyż jako że przepisy). OK!!! PRZEPISY!!! Zapytałam, i zawsze tak wszystko utrudniają…bo ja mam dość albo chcę dostać dokumenty, ponieważ na razie i tak reszty nie dostarczę, bo nie mam tego nieszczęsnego aktu urodzenia (musiałabym jechać do „wielkiego miasta”, a jestem z dziury zabitej dechami- z dwójką maluchów??? Pytam??? ODPADA!!!). Wtedy dopiero się WŚCIEKŁAM- bo ponoć dokumenty mogę pożyczyć sobie za ponad 2 tygodnie, ponieważ Pani pozwoliła sobie gdzieś tam zarejestrować- też jakieś chore przepisy!!! Powiedziałam,że ma je przygotować, dlatego że ja złożę jakąś reklamację ( wszystko w nerwach paplałam…;-O) podziękowałam (TAK podziękowałam) czy się rozłączyłam. Pani chyba się zestresowała, bo po 15 minutach oddzwoniła do mnie bądź poinformowała, że ZAPOZNAŁA SIĘ dokładnie z ustawą albo przepisami albo taki dowód wydaje się. Rozumiecie… MOŻE BYĆ!!! Tyle nerwów… za parę dni tam jadę- mam nadzieję, że załatwię. Trzymajcie kciuki.


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz